Selen – jak wpływa na skórę i sierść?
Wśród mikroelementów, o których opiekunowie zwierząt mówią zdecydowanie za mało, selen zasługuje na szczególną uwagę. To pierwiastek śladowy, którego organizm potrzebuje w niewielkich ilościach, ale bez którego trudno mówić o sprawnie działającej odporności, zdrowej wątrobie czy odpornej na podrażnienia skórze. Jego deficyt bywa podstępny – rzadko daje jeden wyraźny objaw, częściej ujawnia się w postaci matowej sierści, nawracających infekcji czy ogólnego spadku formy pupila. Sprawdźmy, jaką funkcję pełni selen w organizmie psa i kota oraz dlaczego tak często trafia do formuł kosmetyków i suplementów przeznaczonych na skórę.
Selen a kondycja skóry i sierści zwierząt
Sekret działania selenu tkwi w tym, że buduje on strukturę peroksydazy glutationowej – enzymu, który razem z witaminą E stoi na straży błon komórkowych, nie dopuszczając do ich niszczenia przez wolne rodniki. To dlatego zbyt uboga dieta w ten pierwiastek bywa łączona ze zwiększoną zapadalnością na nowotwory, problemami sercowymi, przewlekłymi stanami zapalnymi i przyspieszonym starzeniem się tkanek – wszystko to konsekwencje niedostatecznej ochrony antyoksydacyjnej. Dodatkowo prawidłowy poziom selenu pomaga komórkom „trzymać się” właściwego tempa podziału i obumierania, co ma znaczenie w profilaktyce onkologicznej. Choć pierwiastek ten jest obecny w każdej tkance organizmu, jego stężenie jest najwyższe tam, gdzie metabolizm i procesy oczyszczania zachodzą najintensywniej – w nerkach, wątrobie, śledzionie, trzustce i jądrach. Nietrudno zauważyć, że są to narządy szczególnie eksponowane na działanie toksyn i produktów przemiany materii, co dobrze tłumaczy, dlaczego akurat tam gromadzą się największe rezerwy tego antyoksydantu. Dla psa czy kota niedobór selenu rzadko pozostaje problemem lokalnym – z czasem daje o sobie znać w całym organizmie, również na skórze, która jako bariera ochronna ustroju jest nieustannie wystawiona na kontakt z czynnikami zewnętrznymi generującymi stres oksydacyjny.
To właśnie skóra i okrywa włosowa często jako pierwsze sygnalizują niedostatki w diecie zwierzęcia, dlatego temat selenu naturalnie łączy się z szerszym zagadnieniem
zdrowej skóry u psów i kotów. Pierwiastek ten uczestniczy w regeneracji warstwy naskórkowej i ogranicza szkody wywoływane przez utlenianie komórek skóry, przez co zmniejsza się jej podatność na świąd i stany zapalne.
Za co odpowiada selen w organizmie psa i kota?
Selen działa w organizmie wielotorowo – wspiera kilka układów jednocześnie, a jego funkcje można podsumować w kilku punktach:
- Wzmacnia odporność – zwierzę z prawidłowym poziomem selenu skuteczniej broni się przed infekcjami, w tym wirusowymi, a pierwiastek ten wykazuje pewną aktywność przeciwwirusową.
- Wspiera pracę grasicy – przy niedoborze selenu grasica, czyli główny gruczoł odpornościowy, działa gorzej, a białe krwinki tracą sprawność; uzupełnienie braków zwykle przywraca tę równowagę.
- Pobudza komórki odpornościowe – zwiększa zdolność limfocytów do eliminowania nieprawidłowych komórek i podnosi aktywność tzw. naturalnych zabójców, odpowiedzialnych za niszczenie komórek nowotworowych i drobnoustrojów.
- Uczestniczy w detoksykacji – wzmacnia działanie glutationu, kluczowego składnika procesów oczyszczających organizm, szczególnie aktywnych w wątrobie, i ułatwia produkcję samej peroksydazy glutationowej.
- Pomaga neutralizować metale ciężkie – utrudnia wchłanianie kadmu i przyspiesza jego wydalanie, wiąże organiczne i nieorganiczne formy rtęci, a także działa antagonistycznie wobec ołowiu i glinu.
- Chroni komórki przed utlenianiem – rozkłada tzw. nadtlenki lipidowe, czyli związki niszczące błony komórkowe, białka i DNA, które zwiększają ryzyko uszkodzeń wątroby i problemów krążeniowych.
To połączenie funkcji ochronnych, odpornościowych i detoksykacyjnych sprawia, że selen bywa opisywany jako jeden z kluczowych mikroskładników w profilaktyce zdrowotnej zwierząt.
Do czego prowadzi niedostateczna podaż selenu?
U zwierząt zmagających się z przewlekłymi stanami zapalnymi stawów notuje się zwykle obniżony poziom selenu i peroksydazy glutationowej – nie bez powodu, skoro to właśnie wolne rodniki oraz związki prozapalne odpowiadają za większość szkód tkankowych obserwowanych w takich schorzeniach. Gdy brakuje selenu, te procesy przebiegają intensywniej, bo enzym zależny od tego pierwiastka traci zdolność do hamowania produkcji czynników zapalnych. Zestawienie selenu z
witaminą E
daje dodatkowo pewien efekt przeciwzapalny, który bywa pomocny przy przewlekłych dolegliwościach o podłożu zapalnym. Niedostateczna podaż tego mikroelementu koreluje też statystycznie z częstszym występowaniem schorzeń układu sercowo-naczyniowego – wpływa on m.in. na to, ile cholesterolu odkłada się w naczyniach, jaka jest proporcja cholesterolu dobrego do złego oraz jak lepka jest krew.
Wrażliwym punktem organizmu, który mocno odczuwa braki selenu, są także oczy – tkanka nieustannie bombardowana wolnymi rodnikami, zarówno tymi produkowanymi wewnątrz organizmu, jak i powstającymi pod wpływem promieniowania UV czy zanieczyszczonego powietrza. Skumulowane uszkodzenia mogą przyspieszać rozwój zmian zwyrodnieniowych, w tym zaćmy, dlatego zdrowa tkanka oka naturalnie magazynuje wyjątkowo dużo antyoksydantów, w tym selenu. Niski poziom tego pierwiastka wiąże się ponadto ze zwiększonym ryzykiem zachorowań onkologicznych, szczególnie w obrębie układu oddechowego i pokarmowego, przy czym efekt ochronny selenu jest silniej udokumentowany u samców niż u samic. U samców pełni on jeszcze jedną istotną funkcję – osłania komórki plemnikowe przed uszkodzeniami oksydacyjnymi i pomaga utrzymać ich prawidłową liczbę, wpływając tym samym na płodność.
Jaki selen wybrać? Krótko o suplementacji
Na rynku suplementów selen najczęściej występuje w dwóch wariantach: jako pojedynczy związek chemiczny, L-selenometionina, albo jako składnik drożdży wzbogaconych w selen. Forma organiczna, jaką jest selenometionina, charakteryzuje się zdecydowanie lepszą przyswajalnością niż związki nieorganiczne. W jej strukturze atom selenu zajmuje miejsce siarki w cząsteczce aminokwasu metioniny, dzięki czemu związek ten sprawnie pokonuje barierę jelitową, nie jest szybko wydalany i trafia równomiernie do tkanek oraz mięśni. Co istotne, L-selenometionina potrafi przekroczyć także barierę krew–mózg, realizując tam swoje funkcje ochronne. Ta postać selenu dominuje zresztą w naturalnej żywności, dzięki czemu suplementacja oparta na niej najwierniej odwzorowuje sposób, w jaki organizm otrzymuje ten pierwiastek z codziennego pożywienia. Właśnie w tej dobrze przyswajalnej formie selen znajdziemy między innymi w
DOGOjunior®
– karmie uzupełniającej dla rosnących psów i kotów, gdzie L-selenometionina wspiera regenerację tkanki łącznej i wzmacnia więzadła w okresie intensywnego wzrostu młodego organizmu, działając razem z glukozaminą, chondroityną i ekstraktem ze skrzypu polnego.
Bez względu na to, czy priorytetem jest wzmocnienie odporności, wsparcie procesów detoksykacji, czy poprawa wyglądu skóry i sierści, dobrze przyswajalny selen może realnie uzupełnić lukę w diecie pupila. Jeśli szukasz preparatów, w których selen działa razem z innymi składnikami wspierającymi skórę, zajrzyj do oferty
DOGOteka Polska!
